- Czym jest współuzależnienie?
- Kim są osoby współuzależnione?
- Jakie objawy współuzależnienia możemy rozpoznać?
- Specyficzne myśli i przekonania osoby współuzależnionej
- Druga strona medalu współuzależnienia…
- Na czym polega leczenie współuzależnienia?
- Pierwszym krokiem w każdej zmianie jest przyjęcie odpowiedzialności za swoje życie. Jak bowiem możemy je zmieniać jeśli nie czujemy się za nie odpowiedzialni?
Czym jest współuzależnienie?
Problem współuzależnienia można rozpatrywać w różnych kontekstach i różnie definiować, zależnie od tego, który aspekt tematu weźmiemy pod uwagę.
Przyjrzyjmy się zatem różnym przejawom współuzależnienia jako:
- Patologicznej więzi
- Specyficznego uwikłania
- Autodestrukcji osoby współuzależnionej
- Zależności od destrukcyjnej osoby
- Skutku jaki niesie za sobą uzależnienie jednego członka rodziny
- Zaburzenia adaptacyjne (F 43.2 wg klasyfikacji ICD-10)
Współuzależnienie jest to uwikłanie emocjonalne, społeczne i niekiedy fizyczne. Jest niekorzystną formą przystosowania się do nieprawidłowego układu relacji międzyludzkich. To specyficzny stan, który charakteryzuje się skrajnym zaabsorbowaniem i zależnością od innej osoby.
Współuzależnienie możemy rozumieć również jako zaburzoną adaptację do trudnej i chronicznej sytuacji stresowej, wynikającej z życia z osobą uzależnioną, kiedy zasoby i możliwości zaradcze osoby współuzależnionej się wyczerpują. To, życie w permanentnym stresie prowadzącym do przeciążenia i wypalenia.
Według ICD – 10 (Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób) u osób współuzależnionych rozpoznaje się zaburzenia adaptacyjne (F 43.2), rozumiane jako:
Są to stany napięcia, niepokoju, przygnębienia i zaburzeń emocjonalnych, które powstają w okresie adaptacji do dużych zmian życiowych lub do stresującego wydarzenia życiowego i zazwyczaj utrudniają społeczne przystosowanie i efektywne działanie. Indywidualne predyspozycje, czy wrażliwość odgrywają ważną rolę w genezie i kształtowaniu objawów, ale zakłada się, że zaburzenie to nie wystąpiłoby bez działania czynnika stresowego
Objawy mogą być różnorodne i obejmują:
- Nastrój depresyjny
- Lęk, zamartwianie się (lub mieszaninę tych objawów)
- Poczucie niezdolności do radzenia sobie i planowania przyszłości
- Dalsze pozostawanie w obecnej sytuacji
- Pewne ograniczenie zdolności do wykonywania codziennych czynności
W relacji tej zaburzone są sfery:
- Odpowiedzialności
- Osobistych granic
- Szacunku
Partnerzy tkwią w swoich rolach: ofiar, ratowników, prześladowców zarazem.
Kim są osoby współuzależnione?
To zazwyczaj osoby, które pozostają w związkach z osobą uzależnioną lub te, które mają rodziców, dzieci lub dziadków uzależnionych.
Może to być:
- Żona, mąż
- Partnerka, partner
- Matka, ojciec
- Córka, syn
- Siostra, brat
Jakie objawy współuzależnienia możemy rozpoznać?
1. Koncentracja życia wokół osoby uzależnionej
Co to oznacza?
- Myśli i nastroje osoby współuzależnionej zależą od stanu osoby uzależnionej
- Rozwiązywanie jego/jej problemów lub łagodzenie jego/jej cierpienia
- Chronienie osoby uzależnionej przed konsekwencjami jej postępowania poprzez kłamstwo i ukrywanie destrukcyjnych zachowań
- Nakłanianie osoby uzależnionej do postępowania według ścisłych wskazówek
Bardzo charakterystycznym zachowaniem, które ujawnia się w procesie terapeutycznym jest np. sytuacja kiedy pytam pacjentkę z rozpoznanym współuzależnieniem „Co u Pani?”, a ona zaczyna zdanie od słów „Mój mąż…” Bardzo dużo czasu i energii poświęca na opisywanie co on zrobił, co myśli, co by chciał. Podczas gdy zapytana o to samo „A co Pani myśli, co Pani by chciała?” Ma kłopot z odpowiedzią i nawet jeśli na chwilę skoncentruje się na opowiadaniu o sobie to i tak za chwilę zacznie mówić o nim.
2. Zaprzeczanie, iluzje i minimalizowanie
To mechanizm prawie identyczny jak ten, który został opisany w artykule dotyczącym uzależnienia -> Kliknij tutaj
- Ignorowanie problemów
- Udawanie, że nie jest tak źle jak się wydaje
- Wmawianie sobie, że jutro będzie lepiej
- Okłamywanie siebie i wierzenie w kłamstwa
- Zaprzeczanie własnym ograniczeniom i bezsilności wobec zachowań osoby uzależnionej
- Usprawiedliwianie tego, czego nie powinno się usprawiedliwiać, akceptacja tego, co na początku wydawało się nie do przyjęcia, traktowanie tego jako sytuację normalną
Biorą się one z potrzeby obrony przed bólem, cierpieniem oraz z bezsilności, niezdolności dokonywania wyborów i wprowadzania zmian.
3. Zaniżone poczucie własnej wartości
Osoby współuzależnione uzależniają swoją wartość od zdolności kontrolowania i wywierania wpływu na uczucia i zachowania innych ludzi. Niskie poczucie własnej wartości sprawia, że obwiniają się za wszystko, nie przyjmują komplementów ani pochwał, biorą wszystko na siebie, bardzo boją się odrzucenia i aby go uniknąć są w stanie wiele poświęcić, boją się popełniania błędów i wymagają od siebie perfekcji. Poczucie wartości czerpią z pomagania innym.
4. Zaniedbywanie własnych potrzeb
Osoby współuzależnione zapominają o sobie, umniejszają własną wartość, stawiają siebie i własne potrzeby daleko w tyle za innymi ludźmi i ich potrzebami.
Nie dbają o:
- Odpowiednią ilość odpoczynku i snu
- O swoje zdrowie i czasami też wygląd
- Źle się odżywiają
- Nie poświęcają czasu na własne hobby i zainteresowania
- Nie wiedzą, co lubią, co jest dla nich dobre
Pamiętam historię pacjentki, której mąż odszedł, a ona kilka dni później poszła do sklepu po śniadanie dla siebie – stojąc przed półkami sklepowymi zdała sobie sprawę, że ona nie wie, co ona chciałaby zjeść na śniadanie, co lubi, bo zawsze kupowała to co lubił jej mąż.
5. Nadopiekuńczość, nadkontrola i nadodpowiedzialność osób współuzależnionych
Obsesyjna kontrola innych, obsesyjne pomaganie i opiekowanie się innymi, koncentracja na uczuciach i potrzebach innych. Ma radar ustawiony na wyczuwanie potrzeb innych osób. Jak tylko zauważy, że ktoś może czegoś potrzebować natychmiast rusza z pomocą. To te momenty, kiedy osoba wychodzi z propozycją pomocy nawet kiedy nikt ją o to nie prosi.
Osoba współuzależniona przejmuje odpowiedzialność za rzeczy, za które odpowiedzialna jest osoba uzależniona. Łagodzi skutki kryzysów wywołanych przez osobę uzależnioną i ponosi za nią konsekwencje – np. pracuje na dwa etaty, aby utrzymać rodzinę.
Efekt? Stwarzanie osobie uzależnionej komfortu i przyzwolenie na uniknięcie konsekwencji destrukcyjnych zachowań.
6. Poczucie bezsilności
Poczucie bezsilności pojawia się, kiedy kolejna próba ratowania osoby uzależnionej zawodzi, kiedy kolejny sposób wpłynięcia na nią, okazuje się nieskuteczny.
Uznanie własnej bezsilności wobec destrukcji bliskiej osoby i braku wpływu na jej zachowania jest bardzo ważnym krokiem w procesie zdrowienia osoby współuzależnionej. Odpuszczenie, uznanie „nie mam takiej mocy, żeby zrobić cokolwiek, żeby on/ona przestał/a pić” to często ten moment, który w terapii osób współuzależnionych może skutkować tym, że zaczną przekierowywać swoją energię na zajmowanie się sobą, a nie na próby wpływania na osobę uzależnioną, żeby zaprzestała np. pić alkohol.
7. Niezdolność rozpoznawania i wyrażania emocji
Tłumienie emocji, „zamrożenie emocjonalne” to m.ni. skutki życia w długoletnim stresie. Emocjonalna obojętność i wewnętrzna pustka – osoba uwikłana w destrukcyjną relację z czasem przestaje umieć się prawdziwie cieszyć, smucić czy złościć. Tym samym traci dostęp do świata swoich uczuć i potrzeb. Staje się „robotem” do wykonywania kolejnych zadań. Tłumienie emocji i wypieranie trudnych przeżyć powoduje choroby psychosomatyczne, bóle głowy, choroby serca i krążenia, choroby tarczycy, nerwice, nadciśnienie i inne.
Jedna z pacjentek, będących w procesie terapii współuzależnienia, kiedy zaczęła odzyskiwać dostęp do swoich emocji stwierdziła „zaczynam czuć, że żyję swoje życie”.
8. Zachowania kompulsywne lub uzależnienie
Są obroną przed doświadczaniem trudnych uczuć i emocji, ponieważ absorbują świadomość przynoszą chwilową ulgę, gdy im się ulega.
Są to np.:
- Objadanie się
- Pracoholizm
- Przymus wydawania pieniędzy
- Uzależnienie od leków czy alkoholu, czego źródłem jest potrzeba uśmierzenia nieprzyjemnych uczuć takich jak lęk, smutek, wstyd
9. Wstyd
Ukrywanie przed światem sytuacji, w jakiej żyje, sprawia, że osoba współuzależniona pozbawiona jest źródeł wsparcia.
Historia pacjenta, który patrząc w podłogę, opowiadał podczas sesji o przemocy, którą stosowała wobec dzieci, jego uzależniona żona. Miał poczucie winy, że jako ojciec przez kilka lat „nie widział” co się dzieje i nie chronił swoich dzieci. Zapytany co sprawiło, że nie mógł tego widzieć, mówić o tym i zatrzymać. Odpowiedział, że WSTYD.
Specyficzne myśli i przekonania osoby współuzależnionej
O specyficznych myślach i przekonaniach osoby współuzależnionej można by z pewnością napisać cały odrębny artykuł. Przekonania te dotyczą np. przyczyn zachowań destrukcyjnych osoby uzależnionej, swojego wpływu na te zachowania, małżeństwa i rodziny, norm moralnych, ról i obowiązków, stosunku do dzieci, relacji kobieta mężczyzna i inne. Przekonania utrwalają destrukcyjny schemat relacji i sprawiają, że osoba uwikłana w nią może doświadczać swojej sytuacji jako „pułapki bez wyjścia”.
Warto zatem przeanalizować jakie według osoby współuzależnionej są zasady rządzące związkami damsko-męskimi, co stanowi wartość kobiety/mężczyzny, jakie są ich prawa i obowiązki. Czy też ogólnie: jaki jest według niej porządek świata, prawa rządzące ludzkim losem, normy moralne i religijne, źródła poczucia własnej wartości. Czy też co myśli o możliwości samodzielnego funkcjonowania? Jak ocenia własną atrakcyjność czy możliwość wprowadzenia zmian? Z pewnością można tu będzie usłyszeć zdania takie jak „Miłość wszystko zwycięży” „Bo ja go/ją kocham” „Każdy musi nieść swój krzyż” „Cierpienie uszlachetnia” „Dzieci muszą mieć ojca” „Kobieta bez mężczyzny nic nie jest warta” itp.
Wtedy warto sprawdzić czy taki sposób myślenia mi służy? Czy raczej sprawia, że akceptuję sytuacje, które są nie do zaakceptowania? Czy to przekonanie jest oparte na moich doświadczeniach i prawdzie? Czy raczej żyjąc w świecie złudzeń i iluzji, oczekuję np. że miłość i cierpliwość spowodują, że osoba uzależniona zmieni swoje zachowania?
Często słyszę od pacjentek zdanie „on jest dobrym człowiekiem kiedy nie pije”. Pytam wówczas czy to inny człowiek, czy to ten sam, który ostatnio wszczynał awanturę będąc pod wpływem alkoholu? Albo zdanie „ale ja go kocham”. Pytam wtedy „Co to dla Ciebie znaczy kochać? I czy to jest dokładnie to czego doświadczasz w swoim związku, czy raczej podtrzymujesz w sobie wyobrażenie miłości, które ni jak się ma do rzeczywistości w której żyjesz?”.
Druga strona medalu współuzależnienia…
Łatwo jest postrzegać osoby współuzależnione jako skrzywdzone, cierpiące, co wzbudza współczucie, ale spójrzmy jednak na to jak wiele zachowań osób współuzależnionych to zachowania agresywne przejawiane w stosunku do osoby uzależnionej, do dzieci czy do samej siebie. Bo czym jest uporczywe kontrolowanie, wylewanie alkoholu, zabieranie pieniędzy, czy np. zamykanie w domu? Albo czy narażanie dzieci na awantury lub inne konsekwencje uzależnienia rodzica nie jest przemocą wobec dzieci, dodatkowo opuszczonych przez drugiego, nieobecnego, współuzależnionego rodzica, emocjonalnie zaangażowanego głównie w zajmowanie się uzależnionym partnerem/partnerką ? Tak, to jest przemoc.
Osoby współuzależnione przeżywają siebie jako bezradne, ale prawdą jest, że trzeba mieć bardzo dużo siły, aby np. dźwignąć przejęcie obowiązków za uzależnionego partnera (np. pracować na dwa etaty, ogarniać samodzielnie wszystkie kwestie dotyczące wychowania dzieci). Trzeba mieć poczucie mocy, aby próbować wpływać na jego zachowania. Trzeba mieć energię, żeby ukrywać rodzinną destrukcję przed światem. Problem w tym, że ta siła, moc czy energia skierowane są w stronę podtrzymania destrukcji, a nie zdrowia.
Gdyby tą siłę sprawczą, moc i energię przekierować na wzięcie odpowiedzialności za własne życie, zaspokajanie swoich potrzeb i własny rozwój? Wtedy można zacząć drogę w stronę zdrowienia, wychodzenia z destrukcyjnej relacji i powrotu do siebie. Warto w tym procesie skorzystać z pomocy specjalistów.
Na czym polega leczenie współuzależnienia?
Na początku ważna jest psychoedukacja, czyli zdobycie konkretnej wiedzy na temat uzależnienia i współuzależnienia, w odniesieniu do własnych doświadczeń. Istotne jest zrozumienie jakie mechanizmy towarzyszą uzależnieniu i współuzależnieniu, jakie są etapy rozwoju choroby, czy jakie są konsekwencje życia w uwikłaniu.
Skorzystanie z psychoterapii to okazja do rozpoznawania sytuacji rodzinnej, ale przede wszystkim osobistej w kontekście tego, co dzieje się w rodzinie. A to może być pierwszym krokiem w dalszej drodze do odbudowywania pozytywnego obrazu siebie i poczucia własnej wartości i niezależności, odzyskiwania dostępu do emocji, zyskania świadomości na temat własnych uczuć, potrzeb, granic czy praw. Psychoterapia osób współuzależnionych polega w dużej mierze na dotarciu do destrukcyjnych schematów, doświadczeń i traum z życia w destrukcyjnym związku.
